Fałszerstwo wyborcze – którego nie było. Tezy i hipotezy ad absurdum.

KN1.E.3 –  Fałszerstwo wyborcze – którego nie było.Tezy i hipotezy ad absurdum.

Każda partia jest dobra pod warunkiem, że to nasza partia lub partie naszych kumpli wywodząca się z kanciastego stołu.
Demokracja jest tak długo najlepsza pod słońcem dopóki wybierana jest nasza partia lub partie  – patrz wyżej
v
W przeciwnym razie ludzi należy nauczyć głosować – szczególnie tych ze wsi, bo to nieudacznicy i stawiają krzyżyki tam gdzie nie trzeba albo też za dużo ich stawiają, a jeszcze gorzej, bo zabierają oni sobie te karty na pamiątkę tej naszej demokracji –a to przecież najcięższy grzech pod słońcem – no i przeciw demokracji – bo z naszymi nazwiskami  nie wiadomo co zrobią – znaczy się z tą kartą do głosowania z tymi naszymi nazwiskami. Mogą np. ją tam gdzieś przecież powiesić na nieodpowiedniej ścianie.
v
No może nie jest aż tak źle z tymi ludźmi ze wsi, bo może to wójt ze sprzątaczką [o proboszczu przecież nie wolno wspominać], albo może i jego ludzie dostawiają krzyżyki na tych już raz dobrze zakrzyżykowanych kartach  – przecież to dziecinnie proste; długopis w garść i szast krzyżyk – i po sprawie.
v
Może też wyrzucają [znaczy się ich ludzie w komisjach wyborczych] karty dobrze zakrzyżykowane i wsypują puste – i stąd tyle nieważnych głosów.
v
A może jeszcze do tego wszystkiego złego na tych pustych kartach ludzie wójta i jego spóła  [boć to ludzie uczone] wstawili prawidłowo krzyżyk i do żłobu dostało się więcej naszych konkurentów niż naszych, a tak nie miało być i być nie może.
v
Jedno jest pewne – tak, czy siak – będzie teraz z tego wielka zadyma, co już się zaczęło – bo Nasz Dziennik [Wydanie:
Sobota-Niedziela, 27-28 listopada, Nr 277 (3903)] o tym mniej więcej w takim stylu napisał – w wywiadzie z euro-deputowanym Januszem Wojciechowskim – że takie bezeceństwa [chodzi o karty i krzyżyki  – a nie o poczyniony wyżej wstępniak] mogły mieć miejsce przy wyborach samorządowych roku Pańskiego 2010.
Zadymiarze tylko na to czekali i zaraz pognali po necie z sensacją podpierając się  wypowiedziami Pana posła do PE i dokładając do tego od siebie niestworzone rzeczy – np. jak to robi osoba podpisująca się gen. Jan Grudniewski [znaczy się generał, ale nie stopnia wojskowego – o tak sobie sami od siebie generały].
Jeszcze inni korzystając z rozkręcającej się zadymy grzmią już po necie:  jak np. podpisujący się jako Marek Chrapan: „
 SZYKOWAĆ SIĘ !!!”, a wcześnie coś też on plótł po necie o „kałachach”.
v
Myślę, że Pan poseł nie przemyślał do końca skutków tych swych publicznych dywagacji na temat minionych wyborów samorządowych – w oparciu o ilość nieważnych głosów –  bo skutki tego mogą okazać się fatalne  [oczywiście jak zawsze dla Narodu Polskiego, a nigdy nie dla rządzących].
v
Najgorsze na dzień dzisiejszy jest to, że Pan poseł Janusz Wojciechowski bardzo lecce sobie dywaguje w absolutnym oderwaniu od elementarnych zasad logiki – nawet w zakresie uprawdopodobnienia swych dywagacji, nie mówiąc już o jakimkolwiek uzasadnionym podejrzeniu dokonania fałszerstwa wyborczego w związku z 12% głosów nieważnych oddanych w głosowaniach do sejmików województw.
Nie można w obecnej sytuacji politycznej w Polsce [chyba, że o to chodzi – czego nie zakładam] wyskakiwać z tezą [czy hipotezą] bez solidnego pokrycia w okolicznościach sprawy, a co więcej  sprzeczną z faktami wynikającymi z konfrontacji wyników wyborów samorządowych z 2006 r. i obecnych wyborów z roku 2010 do sejmików województw.
v
Pana poseł Janusza Wojciechowski [na tle ilości głosów nieważnych do sejmików w wysokości 12%] publicznie rzekł:
v
Stawiam hipotezę, że wybory samorządowe mogły zostać sfałszowane. Wskazuje na to zdumiewająca liczba prawie 2 milionów głosów nieważnych. Niewykluczone, że ktoś je unieważniał już po głosowaniu.”
v
Rzecz w tym, że ta teza [hipoteza] jest z gruntu fałszywa – o tym mowa jest niżej –  a co gorsza niezmiernie szkodliwą – mogącą doprowadzić do nieprzewidywalnych zachowań ludzi i niemożliwych do opanowania zwykłymi środkami.
v
Zaś udział „Naszego Dziennika” w nagłośnieniu tej absurdalnej tezy w wydaniu sobotnio-niedzielnym [największa poczytność w tym okresie czasu] pozwala – również i w oparciu o jego dotychczasowy kurs – na publiczne postawienie pytania: „nasz” to znaczy konkretnie czyj jest ten „Nasz Dziennik”? I w pytaniu tym pomijam ludzi zwiedzionych – co powinno być oczywiste.
v
Wykonanie zestawienia wyników wyborów samorządowych roku 2006 i roku 2010 [w szczególność w odniesieniu do sejmików wojewódzkich, ale i nie tylko] w sposób oczywisty zaraz na wstępie przeczy stawianej tezie przez Pana posła J. Wojciechowskiego.
Więcej analiza porównawcza wyników roku 2006 i roku 2010 ukazuje pewną stałą już w czasie zależność przejawiającą się właśnie w liczbie głosów nieważnych i nie jest bynajmniej winą ludzi [szczególnie tych ze wsi] nieumiejących stawiać krzyżyki na kartach do głosowania.
Ludziska umieją Panie pośle stawiać te krzyżyki . Aby się o tym przekonać wystarczy prześledzić wyniki głosowań do Sejmu i Senatu RP z kolejnych poprzednich wyborów /ok. 3% nieważnych głosów/. No i nie pierwszy raz ludzie te krzyżyki stawiają na kartach, a potem władza już po wyborach kładzie krzyżyk na tych ludziach – i tak do następnych wyborów.
v
Nie jest to też wynikiem działania jakichś wrażych sił – chyba, że za takowe wraże siły uznamy właśnie takie świadome zachowanie się wyborców oddających nieważne głosy.
v
Niżej zestawiono w tabeli wyniki wyborów samorządowych z roku 2006 i roku 2010 r. do sejmików województw – do wszystkich województw w Polsce.
Dla sprawdzenia poprawności danych  pod każdą nazwą województwa – wpisaną w pierwszej kolumnie tabeli –wstawiono łącza do wyników wyborów zawartych w bazie Państwowej Komisji Wyborczej.

Najistotniejsze elementy do analizy przedstawiono dodatkowo niżej wizualnie na wykresach słupkowych. Wykonano też zestawienie zbiorcze dla całej Polski odnośnie sejmików województw.
v

Stoi z tego jak wół, że poziom nieważnie oddawanych głosów [i kart zabieranych do domu przez wyborców] oscyluje wokół tej samej niewiele różniącej się wartości. Prawidłowość ta dotyczy wszystkich województw bez żadnego wyjątku.
v

Najniższy poziom nieważnych głosów ma województwo śląskie [10,02% w roku 2006; 9,99% w roku 2010].
Najwyższy poziom nieważnych głosów ma województwo wielkopolskie [16,94% w roku 2006; 15,46% w roku 2010].
v
Poziom głosów nieważnych [liczony z uwzględnieniem zabranymi kart do domów]w skali całej Polski wynosił: 
12,91% w roku 2006; 12,23% w roku 2010. [zmniejszył się w stosunku do roku 2006 o 0,68%].
W liczbach bezwzględnych było głosów nieważnych: 1 792 424 w roku 2006; 1 772 803 w roku 2010. Nastąpiło zmniejszenie liczby głosów nieważnych w stosunku do roku 2006 o 19 621.
v
Frekwencja wyborcza efektywna [liczona stosunkiem głosów ważnych do liczby uprawnionych]: 39,98% w roku 2006; 41,56% w roku 2010. Wzrosła w stosunku do roku 2006 o 1,58%.
v
Z OBWIESZCZENIA PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ z dnia 23 listopada 2010 r.
o zbiorczych wynikach wyborów do rad na obszarze kraju, przeprowadzonych w dniu 21 listopada 2010 r.
http://wybory2010.pkw.gov.pl/templates/kbw/doc/Obwieszczenie%20PKW.pdf
dowiadujemy się, że głosowanie przeprowadzono w 25 464 obwodach głosowania. Głosowania nie przeprowadzono w 1 001 okręgach wyborczych [na 23 101 okręgi wyborcze], bo albo chętnych na radnych nie było, albo kandydatów było tylu co miejsc [mandatów]  na radnych.
v
Do 2 152 rad gmin w gminach liczących do 20 tys. mieszkańców [czyli dotyczących wsi] było głosów nieważnych w skali całej Polski 190 490, to jest 2,78% [2,99% w roku 2006].
Do 262 rad w
gminach liczący więcej niż 20 000 mieszkańców – głosów nieważnych oddano 179 935, to jest 5,45% [5,60% w roku 2006].
Do 64 rad  miast na prawach powiatu [- g
łosów nieważnych oddano 125 495, to jest 3,56% [3,32% w roku 2006].
Do Rady m. st. Warszawy –
głosów nieważnych oddano 28 375, to jest 4,38% [5,42% w roku 2006]- [Do rad dzielnic m. st. Warszawy – głosów nieważnych oddano 22 007, to jest 3,40% [4,16% w roku 2006]].
v
Ale już do 314 rad powiatów – głosów nieważnych oddano 841 976, to jest 8,18% [8,30% w roku 2006].
Do 16 sejmików województw – głosów nieważnych oddano 1 744 609, to jest 12,06% [12,70% w roku 2006].
v
Dane zbiorcze z wyborów samorządowych roku 2006  mamy podane w OBWIESZCZENIU PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ z dnia 15 listopada 2006 r. o zbiorczych wynikach wyborów do rad na obszarze kraju, przeprowadzonych w dniu 12 listopada 2006 r.
http://wybory2006.pkw.gov.pl/kbw/cache/doc/d/obwPKW/wyniki.pdf
v
Do tego dodajmy, że członkowie komisji wyborczych wyłaniani są w drodze losowania spośród kandydatów zgłaszanych przez poszczególne komitety wyborcze. Komisje te wyłania się w ten sposób przed każdymi wyborami i  przy każdych kolejnych wyborach składy osobowe komisji są inne. Do tego dochodzą mężowie zaufania wyznaczani przez poszczególne komitety wyborcze.
v
No i teraz – na tle tej analizy – zapytajmy Pana posła Janusza Wojciechowskiego [zasiadającego w Parlamencie Europejskim] o dziecinną łatwość fałszowania [co do głosów nieważnych] obecnych wyborów samorządowych  roku 2010 i to w dodatku takiego fałszowania, aby uzyskać niemal pełną zgodność – pokrywanie się – wszystkich wyników   roku 2010 i roku 2006 w zakresie głosów nieważnych – tak co do każdego województwa, jak i w skali całej Polski.
v
Może jakiś matematyk wyliczy nam jakie to może być prawdopodobieństwo. Bo wygląda na to, że w opisanych wyżej warunkach bardzo bliskie zera.  No chyba, że mieli jakiś super tajny system szybkiego reagowania i super szybkiej i sprawnej łączności – w skali całej Polski – aby dowodzić tym na jaką liczbę [no i na rzecz kogo]  każda z
25 464 komisji obwodowych ma dokonać kantu, aby wszystko odpowiadało poziomowi roku 2006 r.  No i już podczas wyborów w roku 2006 r. musiał ten system działać, aby wytworzyć taką bazę porównawczą wyników do roku 2010 – żeby nikt nic teraz nie podejrzewał .
v
Ciekawą przy tym jest sprawa, że w 2006 r. nikt nie robił z tego rabanu – a teraz raban na całego. Odpowiedź wydaje się być prostą. W 2006 r. pewnie liczono na to, że to zjawisko przejściowe, jednak teraz w 2010 r. po wyborach okazało się, że jest to zjawisko trwałe.
v
Około 10% elektoratu [2% odliczamy na nieudaczników] idących do urn wyborczych nie identyfikuje się z żadną obecną partią polityczną wystawiającą swych kandydatów do Sejmików województw. Te 10% wyborców daje temu wyraz oddając głosy nieważne.
v
Wrzaskliwe kampanie wyborczych do sejmików prowadzą partie polityczne przez co wyborcy postrzegają sejmik jako przedłużone ciało polityczne układów partyjnych u szczytu władzy i w parlamencie.
v
Co prawda w mniejszym już stopniu, ale też już znacznym, wyborcy postrzegają rady powiatów jako przedłużone ciała polityczne. Również temu dają wyraz głosami nieważnymi. Inaczej już rzecz się ma z radami gmin będącymi najbliżej wyborcy. Tu stosowany jest przeróżnego rodzaju kamuflaż dla ukrycia powiązań partyjnych [np. zmieniane nazwy komitetów wyborczych na każde wybory] przez co wyborca nie postrzega tych rad jako przedłużonego ciała partyjnego, a z drugiej strony rady te są najbliższe wyborcy a wybrane rady chcąc, czy nie, muszą się jako tako liczyć z wyborcami – za cztery lata przecież będą kolejne wybory.
v
Władcy Polski – ich różnej maści protektorzy –  zauważyli nagle, że budzą się z przysłowiową „ręką w nocniku”, że wali się strategia uzgadniana na schadzkach u Sorosa w Fundacji Batorego i tam wygłaszana – więcej w „
PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa”.
Zauważyli, że zaistniała realna groźba zawalenia się tak misternie budowanego i w bólach zrodzonegoPolskiego trójkąta bermudzkiego: PO-PiS-SLD z obrotowym PSL.
No i dobrym rozwiązaniem tego powstałego ambarasu mogłaby się okazać ostra zawierucha – a i ostatecznie skłócenie wszystkich ze wszystkimi też ujdzie jako rozwiązanie.
v
Tylko po co w to wszystko wpakował się Pan poseł do Parlamentu Europejskiego Janusz Wojciechowski? Czy aby nie jest tak, że pan każe to sługa musi?
v
Boguchwała, A.D. 30 listopada 2010 r. – mgr inż. Józef Bizoń.

v
Ps. Niżej wykresy słupkowe i tabela wyników głosowań – wykonał Józef Bizoń.
W wersji PDF tego artykułu – tabela wyników z aktywnymi linkami do wyników na stronie PKW
_____________
v
Odwołania w tekście do innych artykułów opublikowanych przez Józefa Bizonia:
v
PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa
https://jozefbizon.wordpress.com/2011/06/17/pis-w-fundacji-batorego-georgea-sorosa-uaktualnienie/
v
Polski trójkąt bermudzki PO-PiS-SLD cz.1 NARODZINY
https://jozefbizon.wordpress.com/2011/06/20/polski-trojkat-bermudzki-po-pis-sld-czesc-i-%E2%80%93-narodziny/
_______________________
Przeniesiono i uaktualniono z:
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2923
___________
15.08.2011
v
v
v
Wyniki zestawił i opracował: Józef Bizoń.
W wersji PDF artykułu – Tabela z aktywnymi linkami do strony PKW z wynikami głosowań dla poszczególnych województw.

Informacje o Józef Bizoń

jb.boguchwala@gmail.com
Galeria | Ten wpis został opublikowany w kategorii George Soros - PiS i inni kamraci, Józef Bizoń. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.